Opalenizna
Intensywność opalenizny. Na odcień uzyskanej dzięki samoopalaczom opalenizny wpływa kilku czynników. Opalenizna uzależniona jest między innymi od nas samych, a dokładniej od tego, czy wykonaliśmy peeling całego ciała oraz równomiernie rozprowadziliśmy kosmetyk. Są jednak czynniki, które wpływają na intensywność sztucznej opalenizny, a nie zależą od nas. Naskórek budują aminokwasy, których liczba i rodzaj jest cechą indywidualną, uwarunkowaną genetycznie. Proces powstawania opalenizny polega na reakcji chemicznej dihydroksyacetonu z tymi właśnie aminokwasami. Dlatego też u jednej osoby sztuczna opalenizna będzie mieć ciemny odcień, podczas gdy u innej, mimo stosowanie tego samego kosmetyku, odcień jaśniejszy. Istnieje również grupa osób, których skóra w ogóle nie reaguje z aktywną substancją DHA. Mimo nakładania samoopalacza ich skóra pozostaje jasna. Oczywiście mogą uzyskać opaleniznę w sposób naturalny, który polega na produkcji barwnika pod wpływem promieniowania słonecznego. Jeśli więc znajoma osoba poleca nam sprawdzony samoopalacz, nie możemy mieć pewności, że uzyskamy podobną opaleniznę.
Samoopalacze do twarzy. Stosując kosmetyk samoopalający do ciała, nie można zapomnieć o jego nałożeniu również na twarz. W przeciwnym wypadku jasna skóra twarzy będzie się nieestetycznie odznaczać. Podobnie jak w przypadku stosowania samoopalaczy do ciała pamiętać należy o wcześniejszym wykonaniu peelingu, który usunie martwy naskórek i zapewni równomierną opaleniznę. Należy także zabezpieczyć wazeliną okolice brwi, włosów i „wąsika” na wargą, aby w tych miejscach opalenizna nie była ciemniejsza. Pamiętać należy również o szyi, na którą kosmetyk nakładamy od dołu ku górze, czyli od dekoltu ku brodzie. Nie można zapominać o tym, że opalenizna uzyskana dzięki samoopalaczowi nie zapewni nam ochrony przed promieniowaniem UV. Na co dzień należy więc stosować krem z filtrem przeciwsłonecznym. Najlepszym rozwiązaniem jest aplikacja na twarz kosmetyku tej samej firmy, której jest samoopalacz do ciała. Unikniemy wówczas problemu różnych odcieni opalenizny. Pamiętajmy także, że zarówno z opalaniem naturalnym, jak i sztucznym, nie można przesadzać. Efekt „maski” nie wygląda korzystnie.